Pomimo ewakuacji "Dziennik Gazeta Prawna" zdążył się ukazać
Wczorajsza ewakuacja z powodu alarmu o podłożeniu bomby w redakcji "Dziennika Gazety Prawnej" nie wpłynęła na termin ukazania się i objętość gazety.
Wczoraj ok. 11 na adres e-mailowy Magdaleny Bireckiej, szefowej redakcji internetowej "Dziennika Gazety Prawnej" (Infor Biznes), wpłynął e-mail z informacją, że w redakcji została umieszczona bomba, która zostanie zdetonowana, jeśli nie zostanie wpłacony okup. Na zapłacenie tego okupu, w bitcoinach, redakcja dostała godzinę, w sytuacji niezastosowania się do tych żądań miał nastąpić wybuch. - Potraktowaliśmy to poważnie - wyjaśniła Jadwiga Sztabińska, naczelna „Dziennika Gazety Prawnej” - zawiadomiliśmy policję, a ta zarządziła natychmiastową ewakuację.
Początkowo redakcja "DGP" została ewakuowana na teren Centrum Handlowego Klif, w którego biurowcu się mieści, ale wkrótce również całe centrum zostało ewakuowane. Poszukiwania ładunku wybuchowego trwały do 14 i dopiero wówczas, po sprawdzeniu, że nie ma żadnego zagrożenia, redakcja mogła wrócić do pracy. Jednak, według Sztabińskiej, ta przerwa nie wpłynie na kolejne wydanie "DGP". - Mamy dziś odrobinę późniejsze deadline'y, ale gazeta ukaże się bez zakłóceń ani bez zmniejszonej objętości - zapewniła Sztabińska.
(AMS, 04.12.2014)










