"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

"Presserwis" to płatny newsletter o mediach i reklamie – z newsami i analizami, o których potem dyskutują inni  |  Newsletter przychodzi na skrzynkę pocztową codziennie rano  |  Możesz zamówić "Presserwis" – kliknij tutaj, daj nam znać  |  Od początku lipca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem, zmiany w Tok FM, a także odzyskiwanie mediów na Węgrzech oraz sylwetka Małgorzaty Szejnert – polecamy!  | 

Dział: OPINIE

Dodano: Listopad 21, 2014

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ja w siedzibie PKW też bym został

Paweł Lisicki (fot. Andrzej Wiktor)

Środowisko dziennikarskie nie protestuje przeciwko zatrzymaniu dziennikarzy przez policję, bo uległo narracji władzy. A ta narracja polega na tym, że skoro policja kazała wszystkim opuścić siedzibę PKW, a dziennikarze się nie podporządkowali, to złamali prawo.

Zatrzymani dziennikarze w siedzibie PKW wykonywali swoją pracę, relacjonowali to co się tam działo. Oni działali w imieniu opinii publicznej. Jak ludzie mają się dowiadywać, czy policja w trakcie takich akcji nie łamie prawa, jeżeli nie pozwoli się dziennikarzom na ich relacjonowanie? Policja  w podobnych sytuacjach często prosi o rozejście się, ale ja w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej też bym został. Naszą rolą jest relacjonowanie wydarzeń. (zebr. MK)

(21.11.2014)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.