"Jak to się mówi, czyli Kasia u Bralczyka"  |  Z "My Company Polska" odchodzą dziennikarze  |  "Przegląd Sportowy Historia"  |  Kanał Zero  | Telewizja Biznesowa  |  Bespoke i Todo  |  The Partners wspólnie z Euvic Media  |  Hand Made odpowiada za obsługę  |  VisPlantis szuka agencji  |  Big Picture rozpoczyna  |  Captain Jack ruszył z nową platformą  |  Amazon zainwestuje 25 mld dol. w rozwój AI w firmie Anthropic  |  Jimmy Lai może stracić 16 mln dol. majątku na rzecz Hongkongu  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 42 newsy ze świata mediów i reklamy  | 

"Jak to się mówi, czyli Kasia u Bralczyka"  |  Z "My Company Polska" odchodzą dziennikarze  |  "Przegląd Sportowy Historia"  |  Kanał Zero  | Telewizja Biznesowa  |  Bespoke i Todo  |  The Partners wspólnie z Euvic Media  |  Hand Made odpowiada za obsługę  |  VisPlantis szuka agencji  |  Big Picture rozpoczyna  |  Captain Jack ruszył z nową platformą  |  Amazon zainwestuje 25 mld dol. w rozwój AI w firmie Anthropic  |  Jimmy Lai może stracić 16 mln dol. majątku na rzecz Hongkongu  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 42 newsy ze świata mediów i reklamy  | 

"Jak to się mówi, czyli Kasia u Bralczyka"  |  Z "My Company Polska" odchodzą dziennikarze  |  "Przegląd Sportowy Historia"  |  Kanał Zero  | Telewizja Biznesowa  |  Bespoke i Todo  |  The Partners wspólnie z Euvic Media  |  Hand Made odpowiada za obsługę  |  VisPlantis szuka agencji  |  Big Picture rozpoczyna  |  Captain Jack ruszył z nową platformą  |  Amazon zainwestuje 25 mld dol. w rozwój AI w firmie Anthropic  |  Jimmy Lai może stracić 16 mln dol. majątku na rzecz Hongkongu  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 42 newsy ze świata mediów i reklamy  | 

Dział: OPINIE

Dodano: Marzec 11, 2013

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

To był swego rodzaju pastisz

Stacje telewizyjne muszą liczyć się z rozmaitymi ekscesami w produkcjach realizowanych na żywo. To kategoria programów podwyższonego ryzyka.

Wydaje mi się, że coraz więcej ludzi będzie próbowało zwrócić na siebie uwagę naruszając zasady programów, tym bardziej, że w głębi duszy mają przeczucie, iż dla stacji tego typu zachowanie jest korzystne, bo fragment takiego programu może być dla niego dobrą reklamą.


Andrzej Żuromski uważał, że nie szkodzi stacji telewizyjnej, ale działał przede wszystkim z pobudek osobistych. Trzeba jednak przyznać, że ten incydent wyglądał groteskowo - nie miałem odczucia jego drastyczności. To był raczej swego rodzaju pastisz, daleki od samopodpalenia.
 

(11.03.2013)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.