Dział: PRASA

Dodano: Maj 20, 2011

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Wiceprezesi Presspubliki przepraszają za wywiad "Rzeczpospolitej" z Braunem

Maciej Łętowski i Artur Sierant, wiceprezesi Presspubliki z ramienia Ministerstwa Skarbu Państwa, przeprosili wczoraj władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jego wykładowców, studentów oraz czytelników "Rzeczpospolitej" za zamieszczony w niej wywiad z reżyserem Grzegorzem Braunem.

W kwietniu br. na spotkaniu ze studentami KUL Grzegorz Braun nazwał zmarłego w lutym br. abp. Józefa Życińskiego łajdakiem i kłamcą. Zarzucił mu też, że był agentem SB. 17 maja br. "Rzeczpospolita" (Presspublica) opublikowała wywiad z Braunem, w którym powtórzył on swoje wcześniejsze wypowiedzi. "W rozmowie tej doszło ponownie do obrzucenia obelgami śp. arcybiskupa Józefa Życińskiego, wielkiego kanclerza KUL. Tyle, że po raz pierwszy miało to miejsce na niewielkim forum koła naukowego, a tym razem – niestety - na łamach gazety sprzedanej w nakładzie 140 tysięcy egzemplarzy" - napisali w liście Łętowski i Sierant, członkowie zarządu spółki wydającej "Rzeczpospolitą". I dalej: "Redakcja »Rzeczpospolitej« powołuje się na wymóg »wysłuchania wszystkich stron«. W tym wypadku to głęboko fałszywa filozofia. Po pierwsze dlatego, że p. Braun nie poglądy prezentuje, ale kalumnie". – Komentarz Dominika Zdorta, w którym napisał, że publicystyka Grzegorza Brauna jest niedopuszczalna, zamieściliśmy w następnym numerze - tłumaczy Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej". Zapewnia, że sposób debaty, jaki zaprezentował Braun, jest mu obcy. Dlaczego więc zamieścił z nim wywiad? – Uznaliśmy, że trzeba zapoznać czytelników z poglądami pana Brauna – mówi Lisicki. List Łętowskiego i Sieranta kwituje: - Panowie Łętowski i Sierant jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej mają prawo wyrażać swoje poglądy na dowolny temat. Nie jest to jednak głos zarządu Presspubliki. Od listu Łętowskiego i Sieranta odcięli się bowiem członkowie zarządu Presspubliki zasiadający w nim z ramienia funduszu Mecom - Radosław Dobrzyński i Paweł Bień. "W spółce Presspublica obowiązuje reguła autonomii redakcji. Oznacza ona, że wydawnictwo nie ingeruje w treści redakcyjne. Zasada ta jest realizacją konstytucyjnych praw wolności słowa oraz wolności prasy. Dlatego Zarząd Presspubliki nie zajmuje stanowiska w sprawie wywiadu z Panem Grzegorzem Braunem, jaki ukazał się na łamach »Rzeczpospolitej«" – napisał w oświadczeniu prezes Presspubliki Paweł Bień. List Łętowskiego i Sieranta uważa za wyraz ich prywatnych opinii.

(MW, 20.05.2011)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.