Dział: PRASA

Dodano: Styczeń 15, 2011

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ministerstwo Kultury chce, aby autoryzacja została

(PAP)

Projekt nowelizacji Prawa prasowego w przyszłym tygodniu ma
trafić pod obrady rządu - powiedział w piątek PAP minister kultury Bogdan Zdrojewski.

W grudniu ub.r. Trybunał Konstytucyjny orzekając, że niekonstytucyjne są przepisy Prawa prasowego dotyczące sprostowań, dał Sejmowi 18 miesięcy na ich nowelizację. Według TK, przepisy te są "ogólnikowe, niepełne i niejednoznaczne". O powrocie do prac nad nowelizacją napisała w piątek "Rzeczpospolita". Minister kultury Bogdan Zdrojewski powiedział PAP, że rząd zajmie się sprawą zmian w ustawie o prawie prasowym prawdopodobnie w przyszłym tygodniu. "Taka decyzja zapadła w ubiegłym tygodniu (...), oczywiście porządek obrad jest ogłaszany w poniedziałek, więc 100-procentowej pewności nie ma, ale planujemy zająć się tymi zmianami" - powiedział PAP Zdrojewski. Minister zaznaczył, że ostateczne przepisy nowelizacji cały czas są jeszcze dyskutowane. Dotyczy to np. przepisu o czasie na autoryzację wypowiedzi udzielonej mediom. W ostatniej wersji projektu zakładano, że wypowiedź dla dzienników trzeba będzie autoryzować "nie później niż w ciągu sześciu godzin", a dla czasopism - w ciągu trzech dni. Teraz czas dla dzienników miałby być wydłużony do 12 godzin. W ostatniej wersji projektu, przesyłanej do konsultacji środowiskowych, przewidziano m.in. zniesienie obowiązującego dziś przepisu, który pozwala zawiesić dziennik lub czasopismo, jeśli w ciągu roku trzykrotnie popełniono w nim przestępstwo. Nowością miała być także liberalizacja kryteriów, które spełniać musi redaktor naczelny - w projekcie zrezygnowano m.in. z wymogu, by był on obywatelem Polski. Projekt w ostatniej wersji stwierdzał też wprost, że blogi internetowe, korespondencja elektroniczna, serwisy społecznościowe oraz prywatne strony internetowe nie mogą być uznawane za prasę. Zmienione były w niej przepisy dotyczące sprostowań oraz zlikwidowano przepis o prawie do odpowiedzi na materiał prasowy. Wprowadzono też definicję dziennikarza. Miała nim być "osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, na rzecz i z upoważnienia redakcji, w szczególności pozostająca z redakcją w stosunku pracy". Z dziennikarza zdejmowano obowiązek "służby państwu". Projekt dotykał też kwestii tajemnicy dziennikarskiej. Proponowano m.in., by za treść opublikowanych materiałów prasowych i listów do redakcji, których autorstwo lub źródło zawartych w nich informacji pozostaje w tajemnicy, odpowiadał redaktor naczelny. Rozszerzony miał być krąg podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji prasie, przez włączenie do niego: przedsiębiorców, stowarzyszeń, fundacji, spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. W projekcie eliminowano z obowiązującego prawa prasowego karę ograniczenia wolności za naruszenia spowodowane opublikowaniem materiału prasowego, pozostawiając jedynie zagrożenie karą grzywny. Nie dotykał on jednak kary pozbawienia wolności za zniesławienie, którą przewiduje art. 212 Kodeksu karnego. W uzasadnieniu do projektu napisano, że depenalizacja zniesławienia zostanie przeprowadzona przy okazji nowelizacji Kodeksu karnego. Projekt nowelizacji miał oczyścić Prawo prasowe z reliktów PRL-u.

(15.01.2011)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.