Dział: PRASA

Dodano: Październik 19, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

PAP z błędną informacją o incydencie po proteście przed TK. TVP Info też się pomylił

Joanna Mąkosa mówiła w piątek na antenie TVP Info, że policjantka została ranna w starciu z nożownikiem (screen: X/Piotr_Okulski)

Telewizja Polska podała, że od piątku obserwuje falę gróźb karalnych wobec prezenterki Joanny Mąkosy, pracującej w TVP Info. Sprawa ma związek z podaną przez nią informacją o incydencie po proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym. Za błąd w informacji o incydencie przeprosiła Polska Agencja Prasowa.

Joanna Mąkosa powiedziała w piątek po 15.30 na antenie TVP Info, że policjantka została ranna w starciu z nożownikiem. W niedzielę na Facebooku napisała: "Nieprecyzyjna informacja dotycząca »nożownika«, która pojawiła się na antenie @tvp_info wynikała m.in. z błędnych depesz agencyjnych. Pomyłki się zdarzają, ale nie ma zgody na obrzydliwy hejt dotyczący mnie i mojej rodziny".

TVP w oświadczeniu podała, że wszystkie przejawy gróźb są zabezpieczane. W poniedziałek TVP ma zgłosić służbom wszystkie deklaracje popełnienia przestępstw wobec Joanny Mąkosy i jej rodziny, a także innych pracowników TVP Info, w stosunku do których te groźby padają.

Błędną informację w sprawie incydentu podała też PAP – na platformie X i Pap.pl. Wpis na X pochodził z piątku z 18.35. "Incydent po proteście przed TK. Policjantka zaatakowana nożem" – głosił tytuł informacji Pap.pl, podanej też na X. Komenda Stołeczna Policji na X przedstawiała inną wersję wydarzeń. Podawano, że mężczyzna zaatakował policjantkę, doprowadzając u niej do urazu głowy. "Policjanci obezwładnili i zatrzymali mężczyznę. Podczas kontroli ujawnili nóż ukryty pod kurtką" – podała Policja.

PAP wydała oświadczenie w serwisie X: "Po wydarzeniach przy Trybunale Konstytucyjnym pod adresem dziennikarzy PAP padają obelgi i oskarżenia o świadome manipulowanie informacjami. Błąd rzeczywiście się zdarzył. Nie daje to jednak nikomu prawa do obrażania ludzi i przypisywania im intencji, na które nie ma żadnych dowodów".

Agencja podkreśliła, że depesza w serwisie agencyjnym PAP od początku była prawidłowa. "Błąd popełnił dziennikarz dyżurny, redagując tytuł na PAP.pl i wpis na X. Niesłusznie powiązał atak na policjantkę z nożem znalezionym przy zatrzymanym. Tytuł poprawiliśmy, wpis usunęliśmy". "Za ten błąd przepraszamy" – dodano.

Z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński powiedział w piątek na briefingu, że w związku z narastającą agresją w stosunku do policjantów jego resort zdecydował się złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy Republiki i Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego oraz prezesa stacji. Sprawa ma związek z relacjami dotyczącymi wspominanego incydentu, który przez media prawicowe był przedstawiany w inny sposób. Republika na pasku podawała, że policja wtargnęła do biura Adama Borowskiego, "szukała obrońcy TK – mężczyzna został pobity i skuty na noszach".

Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał w piątek w serwisie X: "W Telewizji Republika właśnie nazwano funkcjonariuszy Policji »wytresowanymi psami« (to wypowiedź jednej z osób zgromadzonych w Warszawie, z którymi rozmawiał reporter stacji Michał Gwardyński – przyp. red.). Od kilkudziesięciu minut trwa obrzydliwy atak na polskich policjantów". Dołączył screen z Republiki, na którym na belce widać napis zawarty w cudzysłowie "To nie policja, to patologia". W innym wpisie opublikował wideo z anteny Republiki. O patologii w kontekście policji mówiła jedna z rozmówczyń Gwardyńskiego ("cała policja to jest patologia".)

Na nagraniu zamieszczonym przez Szłapkę można usłyszeć też wypowiedź Tomasza Sakiewicza, komentującego słowa funkcjonariuszki, która miała rzekomo powiedzieć, że "wy będziecie następni, wszyscy po kolei". Ta wypowiedź nie padła jednak bezpośrednio, a była cytowana przez reportera Michała Gwardyńskiego jako usłyszana przez jedną z osób. "Prawdopodobnie takie informacje dostają od przełożonych, że mają się rozprawić z całą opozycją. Tyle tylko, że ta głupiutka pani nie wie, że za chwilę ona pójdzie do więzienia, ponieważ ja nie sądzę, żeby wielu jej kolegów miało równie mało mózgu, co ona i miało równie psychopatyczne podejście" – powiedział Sakiewicz. 

Marcin Kierwiński poinformował, że zawiadomienie do prokuratury zostanie skierowane w związku ze zniesławieniem policjantów, zniewagami pod ich adresem, publicznym nawoływaniem do odstąpienia od czynności służbowych i nawoływaniem do udostępnienia informacji dotyczących życia prywatnego policjantów, a także wywieraniem wpływu na czynności urzędowe oraz znieważaniem funkcjonariuszy.

Tomasz Sakiewicz, prezes i redaktor naczelny Republiki, pytany o komentarz do zapowiedzianego przez szefa MSWiA zawiadomienia, przekazał "Presserwisowi": - W sprawie gróźb i ataków Marcina Kierwińskiego wobec Republiki i naszych dziennikarzy kierujemy doniesienie o przestępstwie. Nie damy się zastraszyć i dalej będziemy pełnić swoją misję.

Jak potwierdził, chodzi o zawiadomienie do prokuratury.

(PAP, MNIE, 19.10.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.