Donald Trump zwolnił nową rzeczniczkę Białego Domu po pięciu dniach
Według "NYT", który powołuje się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą, Zacharia została zwolniona przez prezydenta w piątek (fot. Samuel Corum/pool/PAP/EPA)
Rzeczniczka Białego Domu Katie Zacharia została zwolniona po zaledwie pięciu dniach pracy – podał w piątek "New York Times". Prezydent Trump powiedział dziennikarzom, że ta rola może "nie jest dla niej".
Według "NYT", który powołuje się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą, Zacharia została zwolniona przez prezydenta w piątek. Oficjalnie objęła obowiązki w poniedziałek, a we wtorek zorganizowała swoją pierwszą – i ostatnią – konferencję prasową.
Sam Trump pytany przez dziennikarzy w piątek przed odlotem na wiec do Georgii czy zamierza ją zwolnić, zaprzeczył, ale zasugerował, że nie utrzyma swojego stanowiska. Ocenił, że została brutalnie potraktowana przez media i dodał, że powiedział jej, że na jej miejscu "przemyślałby" decyzję o pracy jako rzeczniczki. Zaznaczył, że lubi ją i chce by "miała dobre życie".
– Powiedziałem jej, że porozmawiamy, jak wrócę bo lecimy teraz do Georgii – relacjonował.
Wbrew zwyczajowi Zacharia nie towarzyszyła prezydentowi w drodze na piątkowy wiec. Towarzyszył mu natomiast dyrektor ds. komunikacji Steven Cheung.
Jeśli informacje o zwolnieniu się potwierdzą, Zacharia, była prawicowa komentatorka polityczna, może zostać najkrócej sprawującą swoją funkcję rzeczniczką Białego Domu.
Jej praca na stanowisku od początku wywoływała kontrowersje. Wypominano jej m.in. że nazywała się prawniczką i adwokatką, choć nie zdała egzaminu uprawniającego do wykonywania zawodu. Jej występ na konferencji prasowej był powszechnie krytykowany ze względu na to, że odpowiedziała jedynie na trzy pytania ze strony przyjaznych mediów. Mówiła też powoli i niepłynnie, często czytając z kartki, a cały występ trwał niecałe 15 minut. Zwykle briefingi w Białym Domu trwają ponad pół godziny.
Późniejsze wywiady w prawicowych mediach nie polepszyły jej sytuacji. Nie potrafiła jasno wytłumaczyć, dlaczego tytułowała się adwokatką i wielokrotnie unikała jasnych odpowiedzi na inne pytania.
(PAP, 16.10.2026)










