Środowisko reaguje na słowa posła Konfederacji wobec Justyny Dobrosz-Oracz
Nagranie z wypowiedzią posła pokazano w środę w programie "Bez trybu. Justyna Dobrosz-Oracz" (screen: YouTube/TVP Info)
Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz powiedział do dziennikarki TVP Justyny Dobrosz-Oracz, że "rozmawia z dziennikarzami, a nie kurtyzanami". Dziennikarka zapowiedziała pozew. – Poseł Berkowicz dał wyraz temu, co dzisiejsza klasa polityczna przynajmniej w części myśli o dziennikarzach. Są jak wrzód na czterech literach. Kompletnie niepotrzebni – komentuje "Presserwisowi" publicysta Bogusław Chrabota.
O sprawie po raz pierwszy pisaliśmy na Press.pl w środę.
Sygut: "Nie zostawimy tej sprawy bez reakcji"
Nagranie z wypowiedzią posła pokazano w programie "Bez trybu. Justyna Dobrosz-Oracz" w TVP Info. Na pytanie dziennikarki, czy poseł był w wojsku, Berkowicz powiedział, że nie ma teraz czasu na rozmowę. Dopytywany o odpowiedź stwierdził, że rozpoczynają się głosowania w Sejmie. "Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurty…, a nie z kurtyzanami" – stwierdził. "Pan mnie obraża i Pan zostanie pozwany" – zapowiedziała dziennikarka w nagraniu. "Presserwisowi" przekazała, że kwestia pozwu jest w trakcie ustalania.
W swoim programie powiedziała z kolei, że Berkowicz przekroczył dotąd nieprzekraczalną granicę. "Jeszcze takie hasło nie padło (w stosunku do dziennikarzy – przyp. red.), nie mówiąc o tym, że pan poseł chyba chciał użyć wulgaryzmu" – stwierdziła.
Po emisji programu Berkowicz napisał na X: "Przekroczyłem nieprzekraczalną granicę. Przepraszam wszystkie kurtyzany". Później stwierdził też: "Nie zwyzywałem tej pani. Nazwałem ją stosownie do wykonywanej profesji i charakteru warsztatu, który prezentuje" i załączył zdjęcie dziennikarki.
Posłowie Koalicji Obywatelskiej zwrócili się do sejmowej komisji etyki o ukaranie Berkowicza. Do komisji wystąpił też marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
"Zachowanie, a raczej totalny pokaz chamstwa w wykonaniu posła Berkowicza. Nie ma zgody na takie traktowanie nie tylko dziennikarki, ale kogokolwiek. Stop chamstwu. Justyna Dobrosz-Oracz jesteśmy z Tobą!!!!" – napisał na Facebooku Grzegorz Sajór, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut dodał: "Nie zostawimy tej sprawy bez reakcji. Justyna dostanie pełne wsparcie. A prymityw, który ją zaatakował, odpowie przed sądem".
"Mandat poselski nie jest licencją na prostactwo"
Do sprawy odniosła się TVP. "Telewizja Polska stanowczo potępia skandaliczne słowa posła Konrada Berkowicza wobec Justyny Dobrosz-Oracz. Trudno o bardziej wymowny przykład sytuacji, w której brak argumentów próbuje się przykryć chamstwem, a bezsilność – seksistowską obelgą" – napisano.
I dalej: "Immunitet poselski nie jest immunitetem od kultury osobistej, a mandat poselski nie jest licencją na prostactwo i poniżanie innych ludzi. Poseł Berkowicz ma prawo nie odpowiadać na pytania dziennikarzy. Nie może jednak oczekiwać szacunku dla sprawowanej przez siebie funkcji, jeśli sam okazuje pogardę drugiemu człowiekowi".
Jak dodano, TVP stoi po stronie Justyny Dobrosz-Oracz i udzieli jej pełnego wsparcia.
Zapytaliśmy, czy chodzi też o wsparcie prawne przy pozwie. "Wszelkie możliwe" – odpowiedziało biuro prasowe TVP.
Bogusław Chrabota, prowadzący program "Wydarzenia, opinie, komentarze" w Wydarzeniach 24, komentuje "Presserwisowi": – Poseł Berkowicz dał wyraz temu, co dzisiejsza klasa polityczna przynajmniej w części myśli o dziennikarzach. Są jak wrzód na czterech literach. Kompletnie niepotrzebni. Tym ludziom wystarczy obecność na komunikatorach. Tu nikt nie zadaje niewygodnych pytań i przyjmuje przekaz bezkrytycznie. Dla jednych jesteśmy tylko pozycją w Excelu, dla innych niepotrzebnym elementem systemu. Jeśli więc Justyna Dobrosz-Oracz ma być kurtyzaną, to ja też. Jestem z nią. Nie z Berkowiczem.
Publicysta Jacek Żakowski stwierdza z kolei krótko, że to po prostu chamstwo i to jedno słowo wyczerpuje całą sytuację.
Zachowanie Berkowicza obraża nie tylko Dorosz-Oracz
Patryk Michalski z TVN 24+ napisał w serwisie X: "Poseł złodziej Konrad Berkowicz z Konfederacji reaguje wyzwiskami wobec zwykłego pytania Justyny Dobrosz-Oracz, o to, czy był w wojsku. Obrzydliwe zachowanie. Wpisuje się w to, jak @KONFEDERACJA_ traktuje kobiety. To jest totalne dno i upadek. Wyrazy solidarności i wsparcie dla Justyny. Poseł złodziej osiąga kolejne dno".
Z kolei Paweł Figurski z Zero.pl napisał: "To, co powiedział Konrad Berkowicz do Justyny Dobrosz-Oracz, to absolutny skandal. Nie ma sensu mówić o przekroczeniu granic, bo te już dawno zostały przekroczone. Po prostu wszystkie redakcje powinny przestać pytać Berkowicza o cokolwiek. Poziom debaty nie ucierpi".
Poseł złodziej Konrad Berkowicz z Konfederacji reaguje wyzwiskami wobec zwykłego pytania Justyny Dobrosz-Oracz, o to czy był w wojsku. Obrzydliwe zachowanie. Wpisuje się w to, jak @KONFEDERACJA_ traktuje kobiety. To jest totalne dno i upadek. Wyrazy solidarności i wsparcie dla Justyny. Poseł złodziej osiąga kolejne dno.
— Patryk Michalski (@patrykmichalski) October 7, 2026
To co powiedział Konrad Berkowicz do Justyny Dobrosz-Oracz to absolutny skandal. Nie ma sensu mówić o przekroczeniu granic, bo te już dawno zostały przekroczone. Po prostu wszystkie redakcje powinny przestać pytać Berkowicza o cokolwiek. Poziom debaty nie ucierpi.
— Paweł Figurski (@p_figurski) October 7, 2026
Gość chciał być drugim Korwinem-Mikke a wszyscy zapamiętają go tylko z tego, że ukradł patelnię w Ikei i naubliżał dziennikarce jak zwykły cham. Smutna kariera.
— Mateusz Baczyński (@matbaczynski) October 7, 2026
Według Stowarzyszenia Grupa 17, zrzeszającego pracowników regionalnych rozgłośni publicznych, zachowanie posła Konrada Berkowicza obraża nie tylko Justynę Dorosz-Oracz, ale także wszystkie dziennikarki i dziennikarzy mediów publicznych. "Sugeruje bowiem, że jesteśmy ludźmi o niskim morale, bez etyki zawodowej, którzy nie potrafią zachować niezależności. Ten brak szacunku to porażający przykład na to, jak słaba jest pozycja mediów publicznych, które działają w stanie likwidacji bez jasnej perspektywy uregulowania sytuacji prawnej" – skomentowała Agnieszka Czyżewska-Jacquemet, szefowa Stowarzyszenia Grupa 17.
(MNIE, PAP, 10.10.2026)










