"Kevin" i "Listy do M." w telewizji na długo przed świętami, bo jesień to żniwa ratingowe
Polsat zaczął pokazywać filmy "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Jorku" w 2000 roku (fot. Twentieth Century Fox Film Corporation/Polsat)
Polsat pokazał we wrześniu filmy "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Jorku". Z kolei TVN już w październiku wyemituje "Listy do M.: Pożegnania i powroty". W telewizji sezon świąteczny zaczął się wcześniej niż w marketach.
Bartosz Zientek, prezes domu mediowego Media Context, przypomina o christmas creep, który jest światowym zjawiskiem. To pojawianie się np. świątecznych towarów w sklepach czy muzyki świątecznej w mediach na długo przed rozpoczęciem sezonu świątecznego.
– Jednak wrześniowych emisji "Kevina" nie łączyłbym bezpośrednio z tym trendem z dwóch względów. Po pierwsze to jeszcze za wcześnie na takie manewry – christmas creep jest raczej domeną połowy października. Po drugie decyzja Polsatu miała moim zdaniem przede wszystkim podłoże ramówkowe i ekonomiczne. Stacja zrezygnowała z kolejnej edycji kosztownego programu "Ninja vs Ninja", a powstałą w ten sposób lukę wypełniła znacznie tańszymi i bezpiecznymi, bo doskonale rozpoznawalnymi filmami – stwierdza Zientek.
Jak podaje, obie emisje "Kevina" miały we wrześniu po niespełna 700 tys. widzów. – Zatem daleko im do blisko 3,5 mln, wyniku, jaki wykręciła emisja wigilijna – zwraca uwagę Zientek, wskazując na dane Nielsen Media dla grupy ogólnej 4+ z widownią poza domem.
Barbara Bilińska, była dyrektorka programowa TVP 2, ale też była dyrektorka biura handlu TVP, nie wyklucza powodów licencyjnych. – Takie filmy kupuje się na określoną liczbę runów – nadań. Efektywność wymusza zużycie runów na maksa. Jesień to czas największych żniw ratingowych, a co za tym idzie wpływów z reklam – wyjaśnia Bilińska.
– Filmy o Kevinie obejrzały się w Polsacie nieco lepiej niż program rozrywkowy, który zastąpiły, dlatego z punktu widzenia relacji widowni do kosztów decyzja Polsatu mogła być całkiem racjonalna: stacja utrzymała widownię, jednocześnie prawdopodobnie znacząco obniżając koszty programowe – konkluduje Bartosz Zientek.
Polsat zaczął pokazywać filmy "Kevin sam w domu" i "Kevin sam w Nowym Jorku" w 2000 roku. W 2010 roku – gdy Polsat nie zaplanował emisji tej produkcji w okresie świątecznym – widzowie protestowali, wysyłając do nadawcy maile i tworząc internetową petycję. Ostatecznie stacja zmieniła zdanie i nadała film "Kevin sam w domu" 25 grudnia.
Polsat planuje pokazać "Kevina samego w domu" tradycyjnie, jak co roku w ostatnich latach, również w Wigilię Bożego Narodzenia.
Zarówno TVN, jak i Polsat nie odpowiedziały na pytanie "Presseriwsu" o powody umieszczania filmów o świętach przed sezonem świątecznym.
(MNIE, 26.09.2026)










