Kolejne zatrzymania w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej
Trwa śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w Polskiej Fundacji Narodowej
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w środę Piotra Matczuka i Anny Plakwicz, którzy prowadzili spółkę Solvere, pracującą przy kampanii Polskiej Fundacji Narodowej "Sprawiedliwe sądy".
"Zatrzymane osoby przewożone są do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, która prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Polskiej Fundacji Narodowej. Na tym etapie są to jedyne informacje, które mogę przekazać" – poinformował na platformie X Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych.
Piotr Matczuk i Anna Plakwicz byli doradcami premier Beaty Szydło z Prawa i Sprawiedliwości. Dzisiaj Plakwicz jest dyrektorką biura wydarzeń prezydenta w Kancelarii Prezydenta Karola Nawrockiego, a Matczuk pracuje w telewizji Republika.
Jarosław Olechowski, szef wydawców Republiki, napisał na platformie X: "Powodem zatrzymania jest zemsta polityczna reżimu @donaldtusk za kampanię informacyjną pokazującą patologie w polskich sądach.
W lipcu Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłych członków Polskiej Fundacji Narodowej: Maciej Ś. i Cezary J. usłyszeli zarzuty sfinansowania kampanii "Sprawiedliwe Sądy", a także nielegalnego finansowania partii politycznych: PiS i Solidarnej Polski. Nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Prokuratura Regionalna w Rzeszowie dokonała zabezpieczeń majątkowych na mieniu Macieja Ś. i Cezarego J.
W drugiej połowie czerwca 2024 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez członków zarządu Polskiej Fundacji Narodowej.
Postępowanie zostało wszczęte w sprawie nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w okresie od 1 stycznia 2017 roku do 31 grudnia 2017 roku w Warszawie przez członków Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej, obowiązanych na podstawie przepisu ustawy oraz decyzji Rady Fundacji do zajmowania się jej sprawami majątkowymi, w związku ze sfinansowaniem kampanii medialnej "Sprawiedliwe Sądy", czym wyrządzono fundacji szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, w kwocie nie mniejszej niż 8 mln 428 tys. zł - poinformował wtedy rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba.
Dyskusję na temat wydatkowania pieniędzy przez PFN wzbudziły również owiane tajemnicą kulisy zakupu i później sprzedaży jachtu „I love Poland", za który w 2018 roku zapłacono 900 tys. euro.
Sprawę przejęła potem Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Również Najwyższa Izba Kontroli wytknęła brak kontroli spółek założycielskich nad wydatkami PFN. Fundacja odmawiała poddania się kontroli przez NIK.
Wielokrotnie podnoszono kwestie legalności utworzenia, finansowania i wydatków PFN, podając, że fundacja przeznaczała środki publiczne na cele polityczne, podkreślając brak profesjonalizmu oraz nieprzejrzystość działań. PFN odmówiła dostępu do swoich dokumentów finansowych NIK, argumentując, że nie jest podmiotem dysponującym środkami publicznymi, co skłoniło Najwyższą Izbę Kontroli do złożenia zawiadomienia o możliwym popełnieniu przestępstwa utrudniania kontroli.
PFN założyły: Enea, Energa, PGE, Grupa Azoty, Lotos, Tauron, Orlen, PGNiG, PZU, PKO BP, GPW, KGHM, Totalizator Sportowy, Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Polskie Koleje Państwowe, Polski Holding Nieruchomości i Polska Grupa Zbrojeniowa. Przy jej tworzeniu finansujące ją spółki Skarbu Państwa zobowiązały się bezwarunkowo przez 10 lat do łącznych wpłat na kwotę 45,5 mln zł.
(KOZ, PAP, 23.09.2026)










