Temat: telewizja

Dział: TELEWIZJA

Dodano: Lipiec 14, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

BBC dowodzi, że instruktorowi jazdy nie należy się odszkodowanie za udział w wypadku podczas "Top Gear"

Prezenter Andrew Flintoff dostał od BBC 9 mln funtów odszkodowania. Instruktor jazdy nie czuje się winny i też chciałby dostać odszkodowanie, ale znacznie niższe (screen: YouTube/Sky News)

Konsultant ds. techniki jazdy Paul Rees, który był pasażerem samochodu prowadzonego w trakcie programu "Top Gear" przez prezentera Andrew Flintoffa w 2022 roku, domaga się od BBC Studios 150 tys. funtów w ramach odszkodowania.

Flintoff prowadził samochód na torze wyścigowym Dunsfold Park. W pewnym momencie auto się przewróciło, a następnie sunęło przez kilkadziesiąt metrów.

Czytaj też: Miesięcznik Bauera cofa zlecenia autorom i zastępuje ich sztuczną inteligencją

Prezenter doznał poważnych obrażeń twarzy, żeber i szoku pourazowego. Program zawieszono, Flintoff wycofał się z życia publicznego. Później z tytułu ugody dostał od BBC ok. 9 mln funtów i opisał zdarzenie w dokumencie zrealizowanym dla Disney+.

BBC Studios w piśmie procesowym stanowiącym odpowiedź na pozew twierdzi, że to Rees udzielił "błędnych i niebezpiecznych wskazówek". Miał uspokajać kierowcę i zachęcać do kontynuowania manewru. BBC podkreśla, że Rees nigdy wcześniej nie prowadził tego modelu, mógł zgłosić obawy albo poprosić o innego konsultanta.

Rees twierdzi, że doznał obrażeń i chce odszkodowania. Sprawa trafiła do sądu. "Top Gear" nie wrócił na antenę, choć krążą pogłoski o reaktywacji.

Czytaj też: Komik robi furorę w brytyjskich mediach i sprowadza wybory do farsy. Walczy z Faragem

(MAC, 14.07.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.