Stany USA składają pozew i opóźniają przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount
Transakcja WBD z Paramountem była już na ostatniej prostej, pozew może znacznie ją opóźnić (screen: YouTube/6abc Philadelphia)
Kalifornia oraz 11 innych amerykańskich stanów wystąpiły w poniedziałek na drogę sądową, by zablokować przejęcie Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance za kwotę 110 mld dol. Na wtorek 14 lipca przewidywane jest ogłoszenie decyzji w sprawie transakcji przez Komisję Europejską. Nawet jeśli stany przegrają, to postępowanie może opóźnić finalizację na pewno na wiele tygodni, a może nawet o 3-4 miesiące.
Wiadomo już, że strony nie zamkną transakcji przed 22 lipca, a harmonogram został przesunięty względem wcześniejszych planów Davida Ellisona, prezesa Paramountu, który dąży do przekształcenia swojej firmy w znaczącego konkurenta dla serwisów streamingowych Netflix i platform Disneya. Do opóźnienia transakcji o co najmniej 60 dni dążył prokurator stanu Oregon. W tym celu złożył wniosek do sądu oraz wezwał Paramount do przekazania kluczowych dokumentów wewnętrznych. Jednak ostatecznie w piątek wycofał żądania. Paramount liczył więc, że i przedstawiciele innych stanów USA zrezygnują ze złożenia pozwu.
"TVN zalicza się raczej do marginalnych aktywów"
Amerykańskie stany, które złożyły pozew to: Kalifornia, Arizona, Connecticut, Kolorado, Massachusetts, Minnesota, Newada, New Jersey, Nowy Meksyk, Nowy Jork, Oregon i Waszyngton – wszystkie reprezentowane przez prokuratorów generalnych z Partii Demokratycznej, czyli opozycyjnej wobec Donalda Trumpa, sprzyjającego transakcji i Paramountowi.
Czytaj też: Bauer Media Group stawia na tytuły prasowe, a nie rozwój serwisów online
"Poprzez ten pozew Kalifornia i pozostałe stany walczą o wolny i uczciwy rynek, a nie o rynek ustawiony pod dyktando" – oświadczył prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta. Dodał, że transakcja: "Doprowadziłaby do wzrostu cen, spadku jakości oraz ograniczenia oferty filmowej i telewizyjnej, szkodząc kinom, dystrybutorom podstawowych pakietów telewizji kablowej. A ostatecznie – widzom zasiadającym zarówno przed telewizorami w domach, jak i w fotelach kinowych w całych Stanach Zjednoczonych".
Marek Sowa, ekspert rynku mediów, w przeszłości związany m.in. z CBS News, Liberty Global i Agorą, tak komentuje sprawę pozwu złożonego przez grupę amerykańskich stanów: – Złożony pozew, jeżeli zostanie uwzględniony, może potencjalnie opóźnić sfinalizowanie transakcji o wiele miesięcy. O ile zablokowanie całej transakcji jest mniej prawdopodobne, możliwe jest wymuszenie przez 12 pozywających stanów znaczących ustępstw na rzecz twórców i dystrybutorów.
– TVN zalicza się raczej do marginalnych aktywów w całej transakcji, ale oczywiście każde opóźnienie przedłuży również okres niepewności co do przyszłości polskiej firmy – ocenia Marek Sowa.
Paramount rozważa odwet wobec Kalifornii
Zdaniem skarżących stanów, w przypadku realizacji transakcji Paramount kontrolowałby 27 proc. rynku dystrybucji filmów wyświetlanych w amerykańskich kinach, 30 proc. rynku dystrybucji wielkich hitów kinowych (tzw. blockbusterów) oraz 27 proc. rynku podstawowych kanałów telewizji kablowej.
Czytaj też: Polska spółka Netflixa w 2025 roku z 22,5 mln zł zysku. Zatrudnienie zwiększono o 160 osób
Przypomnijmy, że amerykański Departament Sprawiedliwości zatwierdził umowę w czerwcu, uznając, iż nie narusza ona konkurencji.
Jeżeli transakcja nie zostanie domknięta do końca roku, to za każdy kwartał opóźnienia Paramount będzie musiał płacić akcjonariuszom WBD w sumie 650 mln dol.
Serwis The Hollywood Reporter podał, że kierownictwo Paramountu wysyłało wcześniej sygnały, iż w przypadku złożenia pozwu może rozważyć przeniesienie głównej siedziby, a także wycofanie liczonych w miliardach dolarów inwestycji z Kalifornii.
Czytaj też: Telewizja Polsat ze stabilnymi przychodami, ale jej zysk netto zmniejszył się o połowę
(MAC, MZD, 14.07.2026)










