Zygmunt Solorz i Justyna Kulka bez absolutorium za pracę w radzie nadzorczej Cyfrowego Polsatu
W drugiej połowie grudnia Sąd Apelacyjny w Liechtensteinie oddalił apelację Zygmunta Solorza i uznał racje jego dzieci Piotra Żaka, Aleksandry Żak i Tobiasa Solorza (screen: YouTube/Polsat)
Zygmunt Solorz i jego żona Justyna Kulka nie otrzymali absolutorium za zeszłoroczną pracę w radzie nadzorczej Cyfrowego Polsatu. Solorz był przewodniczącym rady nadzorczej, a Kulka wiceprzewodniczącą.
Decyzję o braku absolutorium podjęło walne zgromadzenie spółki. Absolutorium z wykonania obowiązków w zeszłym roku nie udzielono też byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi.
Podjęto próbę tzw. wrogiego przejęcia?
Justyna Kulka pełniła funkcję do 30 października, a Zygmunt Solorz i Mirosław Błaszczyk do 22 lipca.
Czytaj też: Rada Cyfrowego Polsatu przeciw absolutorium Solorza i Kulki. Planowano wrogie przejęcie
Z oświadczeń osób powiązanych z Solorzem i jego żoną przeczytanych na walnym zgromadzeniu wynika, że brak jest podstaw do decyzji o braku absolutorium. W efekcie Solorz i Kulka mogą zostać zmuszeni do podjęcia odpowiednich działań prawnych, w tym wytoczenia powództwa przeciwko Cyfrowemu Polsatowi o naruszenie dóbr osobistych.
Przypomnijmy, że to rada nadzorcza Cyfrowego Polsatu zarekomendowała walnemu zgromadzeniu spółki nieudzielenie absolutorium z wykonania obowiązków w zeszłym roku Mirosławowi Błaszczykowi, Zygmuntowi Solorzowi i Justynie Kulce.
Działający w ramach rady nadzorczej komitet audytu zapoznał się z wynikami kontroli wewnętrznej przeprowadzonej w Cyfrowym Polsacie, a z poczynionych ustaleń ma wynikać, że podjęto próbę tzw. wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi, w tym Telewizją Polsat oraz Polkomtelem. Taką informację podano w sprawozdaniu rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu.
"Działania były prowadzone w sposób zorganizowany pod kryptonimami »Projekt Overlord« oraz »Projekt Underlord«, w których udział brali, co najmniej Justyna Kulka, a także Radosław Kwaśnicki oraz Karol Szymański, współpracujący z kancelarią RKKW – KWAŚNICKI, WRÓBEL & Partnerzy Radcowie Prawni i Adwokaci spółka komandytowa" – napisano w sprawozdaniu.
I dodano: "Spółka miała utracić kontrolę nad spółkami zależnymi na rzecz fundacji rodzinnej »Nullum Impossibile« (której beneficjentami byli ówcześnie Zygmunt Solorz i Justyna Kulka) oraz spółek zależnych tej fundacji (których ówczesnym prezesem zarządu był Radosław Kwaśnicki)".
Odczytano oświadczenie Zygmunta Solorza
Według opisu zamieszczonego w sprawozdaniu działania w ramach "Projektu Overlord" oraz "Projektu Underlord" miały być podejmowane w sposób ukryty, a dostęp do wiedzy o projektach miał mieć wąski krąg osób. "W ramach projektów zakładano, że uda się przekonać do podjęcia niezbędnych działań korporacyjnych wymaganą do dokonania aktów reprezentacji liczbę członków zarządu Spółki, w tym ówczesnego Prezesa Zarządu Mirosława Błaszczyka" – wskazano.
Czytaj też: Piotr Żak prezesem Grupy Polsat Plus przez kolejne trzy lata
Miano m.in. przygotować dokumentację, w tym projekty wniosków do sądu rejestrowego w celu dokonania wpisów w rejestrze przedsiębiorców. "W toku prac nad projektami informacja o nich została przekazana przez sygnalistę do podmiotu dominującego wobec Spółki (Fundacji TiVi). W dniu 22 lipca 2025 roku Fundacja TiVi wykonała uprawnienia osobiste i dokonała zmian osobowych na stanowiskach Przewodniczącego Rady Nadzorczej Spółki oraz Prezesa Zarządu Spółki, powołując osoby, które dawały rękojmię niepodjęcia bezprawnych działań na szkodę Spółki" – napisano.
Jak dodano, zgromadzony materiał nie pozwala spółce na jednoznaczne ustalenie roli i stopnia zaangażowania w proceder Zygmunta Solorza. "Z analizy dokumentów korporacyjnych wynika, że Zygmunt Solorz nie miał interesu majątkowego w przeprowadzeniu obu »projektów« w przeciwieństwie do Justyny Kulki. Może to wskazywać, że Justyna Kulka działała w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Spółki. Spółka nie poniosła szkody, ponieważ powyższe projekty nie zostały wprowadzone w życie" – zaznaczono. Dodano, że komitet audytu nie przesądza o winie lub jej braku po stronie wspomnianych osób.
W czasie walnego zgromadzenia odczytano oświadczenie Zygmunta Solorza, który przypomniał, że nadal jest jedynym kuratorem i beneficjentem TiVi Foundation, podmiotu kontrolującego grupę. Nie zgodził się z zarzutem wrogiego przejęcia.
– Ani ja, ani moja żona, nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi – stwierdził. Przyznał, że liczni doradcy i niektórzy członkowie kierownictwa spółki rozważali różne mechanizmy mające na celu zapewnienie stabilności operacyjnej grupy. – Na poziomie spółki ani żadnej jej spółki zależnej nigdy nie podjęto decyzji o wdrożeniu jakiegokolwiek z takich mechanizmów – podał. Stwierdził, że załącznik do sprawozdania rady nadzorczej powstał w oparciu o fragmenty jego prywatnej korespondencji, w tym z żoną i doradcami prawnymi, w sprawie sporów dotyczących jego dzieci i fundacji. Miały one zostać uzyskane bez jego upoważnienia, a część miała zostać przekazana osobom trzecim bez wiedzy i zgody Solorza.
"Zawsze poszukiwałem ochrony dla Cyfrowego Polsatu"
– Nigdy nie chciałem, aby grupa Cyfrowy Polsat, będąca dziełem mojego życia, stała się narzędziem w sporze o sukcesję. To właśnie z tej przyczyny od lat chronię spółkę przed niepożądanymi wpływami. Zawsze poszukiwałem ochrony dla Cyfrowego Polsatu za pomocą odpowiednich środków prawnych i mam nadzieję, że wkrótce uda się osiągnąć rozwiązanie zapewniające jej prawdziwą, długoterminową stabilność – stwierdził Solorz.
Czytaj też: Teleturniej "Milionerzy" Polsatu wiosną miał więcej widzów niż jesienią
Z kolei Justyna Kulka napisała m.in., że wykorzystywanie dokumentacji Cyfrowego Polsatu "do propagowania fałszywej narracji oraz podsycania sporu rodzinnego między ojcem a jego dziećmi jest godne potępienia".
W drugiej połowie grudnia Sąd Apelacyjny w Liechtensteinie oddalił apelację Zygmunta Solorza i uznał racje jego dzieci Piotra Żaka, Aleksandry Żak i Tobiasa Solorza. Wyrok prawomocnie zakończył postępowanie sądowe dotyczące sporu między twórcą Polsatu a jego dziećmi w sprawie sukcesji. Sąd stwierdził, że wszystkie oświadczenia i deklaracje złożone przez Zygmunta Solorza 2 sierpnia 2024 roku są prawnie ważne, skuteczne i wiążące. Zygmunt Solorz złożył jednak skargę do Trybunału Konstytucyjnego Liechtensteinu.
2 sierpnia 2024 roku Zygmunt Solorz zgodził się notarialnie przekazać swoim dzieciom współkontrolę nad imperium biznesowym. Później z tego się wycofał, ale zdaniem jego dzieci oświadczenia z 2 sierpnia nie można było odwołać. Według medialnych doniesień dzieci twórcy Polsatu mają pozostawać w sporze z jego obecną żoną Justyną Kulką.
Czytaj też: Przesilenie słoneczne. O zmianie pokoleniowej w Grupie Polsat Plus
(MNIE, 23.06.2026)










