Dział: RADIO

Dodano: Luty 26, 2026

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Nadawca Tok FM po raz drugi wygrał w sądzie z Maciejem Świrskim

Maciej Świrski nałożył na nadawcę Tok FM 88 tys. zł na początku 2024 roku (fot. Radek Pietruszka/PAP)

Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił w czwartek 26 lutego apelację byłego przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego od wyroku sądu pierwszej instancji uchylającego jego decyzję o nałożeniu 88 tys. zł kary na nadawcę radia Tok FM. Wyrok jest prawomocny.

Jak podkreśla w komunikacie Grupa Eurozet, wyrok uchylający decyzję potwierdza, że granice dopuszczalnej krytyki dziennikarskiej są szerokie i organ nadzoru nie ma prawa nakładać kary na nadawców tylko dlatego, że nie zgadza się z pewnymi ocenami lub uznaje je za zbyt dosadne.

"Mamy potwierdzenie, że wolność słowa i prawo do krytyki to norma w Polsce. Nie mam poczucia satysfakcji, że sąd potwierdził nasze prawo do wyrażania opinii, a nawet krytyki. Odczuwam smutek, że potwierdzenie to było konieczne, bo osoba, która pełniła zaszczytną funkcję przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, chciała redakcji Tok FM ograniczyć możliwość wykonywania swojej dziennikarskiej pracy" - skomentował w komunikacie Maciej Głogowski, redaktor naczelny Tok FM.

Maciej Świrski na początku 2024 roku nałożył na nadawcę - spółkę Inforadio - 88 tys. zł kary, bo uznał, że radio Tok FM emitowało przekazy "propagujące działania sprzeczne z prawem, treści nawołujące do nienawiści lub przemocy oraz dyskryminujące ze względu na przekonania i poglądy polityczne". Chodziło o poranne przeglądy prasy 24 stycznia 2023 roku i 1 lutego 2023 roku, dwie powtórki przeglądu prasy wyemitowane 25 lutego 2023 roku i 15 kwietnia 2023 roku oraz rozmowę z dr Mirosławem Oczkosiem w ramach audycji "Pierwsze śniadanie w Toku" (17 lutego 2023 roku).

Ówczesny przewodniczący KRRiT zarzucił nadawcy naruszenie art. 18 Ustawy o radiofonii i telewizji. Jednak departament monitoringu – jak wskazał nadawca w odwołaniu od decyzji do sądu – to wykluczył. Inforadio podkreśliło, że wypowiedzi dziennikarzy lub ich gości, za które została nałożona kara, nie nosiły znamion propagowania, nie nawoływały do zmiany otaczającej rzeczywistości ani dyskryminacji.

Wcześniej - w lipcu 2024 roku - nadawca radia Tok FM wygrał w sądzie z Maciejem Świrskim w sprawie 80 tys. zł kary, jaką nałożył na rozgłośnię za wypowiedzi o podręczniku "Historia i teraźniejszość" autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego. Świrski nie zaskarżył wyroku. Dlatego wyrok pierwszej instancji się uprawomocnił i sprawa jest zakończona.

(KOZ, 26.02.2026)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.