Na Press.pl na bieżąco najważniejsze newsy o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z materiałami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Zapraszamy również na naszego Facebooka i platformę X – podyskutujmy  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Na Press.pl na bieżąco najważniejsze newsy o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z materiałami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Zapraszamy również na naszego Facebooka i platformę X – podyskutujmy  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Na Press.pl na bieżąco najważniejsze newsy o mediach i reklamie  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" na Państwa skrzynki wracamy w poniedziałek  |  Nie zamówiłeś jeszcze newslettera z materiałami, o których potem mówią inni? Kliknij tutaj  |  Zapraszamy również na naszego Facebooka i platformę X – podyskutujmy  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Dział: PRASA

Dodano: Marzec 14, 2007

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Rzeczpospolita nie musi publikować sprostowania agenta PRL-owskiego wywiadu

"Rzeczpospolita" nie musi publikować sprostowania agenta wywiadu PRL z Radia Wolna Europa, kpt. Andrzeja Czechowicza do artykułu na jego temat - orzekł w środę Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok jest nieprawomocny.

69-letni dziś Czechowicz domagał się od sądu, by nakazał "Rz" opublikowanie jego sprostowania do artykułu historyka Pawła Machcewicza z 2006 r. Ten ówczesny szef pionu badawczego IPN opisał działalność tego agenta w RWE z lat 60. i 70. Czechowicz kwestionował stwierdzenia Machcewicza, że służby PRL zmusiły go do współpracy szantażem oraz że posługiwał się "fałszywkami" SB, mającymi skompromitować ówczesnego szefa polskiej sekcji RWE Jana Nowaka-Jeziorańskiego zarzutem kolaboracji z hitlerowcami. - Naruszono moje dobre imię, bo z sugestii szantażu wynika, że służby miały na mnie jakieś „haki”, a ja byłem agentem ideowym i nie działałem dla pieniędzy - mówił Czechowicz sądowi. Dodał, że nie było żadnych "fałszywek" co do Nowaka-Jeziorańskiego, bo - zdaniem Czechowicza - "był on zarządcą mienia pożydowskiego w czasie okupacji", na co "są dokumenty" (zmarły w 2005 r. Nowak- Jeziorański wiele razy mówił, że odczuł na sobie działania służb PRL, m.in. w postaci "fałszywek" o rzekomej współpracy z hitlerowcami - PAP). Czechowicz żalił się sądowi, że gazeta odmówiła publikacji jego sprostowania do "paszkwilu Machcewicza", bo było zbyt obszerne i "naruszało dobra osobiste innych osób". Czechowicz żądał od wydawcy gazety, spółki Presspublica, opublikowania sprostowania. Reprezentująca pozwaną spółkę mec. Barbara Kondracka wnosiła o oddalenie pozwu, argumentując, że prawo prasowe pozwala wytaczać proces o nakazanie sprostowania tylko redaktorowi naczelnemu, a nie wydawcy gazety. Sąd w środę uznał tę argumentację i - jak podkreślił - oddalił powództwo z tego względu proceduralnego. Czechowicz powiedział PAP, że albo będzie składał apelację, albo wystąpi z oddzielnym pozwem o naruszenie dóbr osobistych. W 2005 r. Polska Agencja Prasowa wygrała proces cywilny, wytoczony jej przez Czechowicza. Chciał on przeprosin i 5 tys. zł zadośćuczynienia za to, że PAP zacytowała wypowiedź Nowaka- Jeziorańskiego, iż Czechowicz "był tak prymitywny i reprezentował tak niski poziom, że bardziej szkodził bezpiece aniżeli nam swymi wystąpieniami". "Fałszywka" z początku lat 70. o rzekomej współpracy z hitlerowcami Nowaka-Jeziorańskiego była najgłośniejszym fałszerstwem SB. Była ona podstawą ataku w 2001 r. szefa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala na Nowaka-Jeziorańskiego. Sprawę badał pion śledczy IPN, o co wystąpił Nowak-Jeziorański po oskarżeniach Moskala. W 2004 r. IPN prawomocnie zakończył sprawę rzekomej współpracy z okupantem. - Nie ma nawet cienia dowodu na taką współpracę - mówił wtedy szef pionu śledczego IPN prof. Witold Kulesza. Dodawał, że nadal trwa ustalanie, kto ze służb PRL odpowiada za tę prowokację. Od 1965 r. Czechowicz - agent wywiadu PRL - pracował w biurze studiów i analiz RWE. W 1971 r. odwołany do Polski, gdzie władze nagłośniły go jako "asa wywiadu, który rozpracował struktury imperialistycznej rozgłośni".

(PAP, BW, 14.03.2007)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.