Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek  |  Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, a także „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek  |  Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, a także „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zapraszamy na naszego Facebooka i X – podyskutujmy  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy na Wasze skrzynki mailowe już w poniedziałek  |  Chcesz zamówić newsletter "Presserwis"? Kliknij tutaj  |  Od początku stycznia w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Michał Przedlacki Dziennikarzem Roku 2025, afera z książką Opolskiej, a także „Tygodnik Powszechny” wchodzi w nową erę i kto zarabia na AI – polecamy!  | 

Dział: INTERNET

Dodano: Styczeń 15, 2007

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Ruszył precedensowy proces o aukcję samochodu w serwisie Allegro

Czy zwycięstwo w licytacji na Allegro oznacza zawarcie między stronami umowy cywilnej - na takie pytanie próbuje odpowiedzieć Sąd Rejonowy dla Warszawy-Pragi Północ. W poniedziałek ruszył tam precedensowy proces w sprawie sprzedaży wylicytowanego samochodu.

W lipcu zeszłego roku Robert P. wystawił na Allegro ofertę sprzedaży samochodu terenowego Jeep z luksusowym wyposażeniem - ekskluzywną tapicerką, klimatyzacją, elektrycznie opuszczanymi szybami, napędem na 4 koła itp. Jak mówił w poniedziałek, licytowało "pięć albo sześć osób". Najwyższą ofertę złożył Adam S., który na koniec aukcji wylicytował 23,1 tys zł. Jak podała "Rzeczpospolita", Robert P. nie ukrywał, że liczył na co najmniej 40 tys. zł. Tłumaczył, że wystawiając auto na aukcję zapomniał wpisać cenę minimalną, a na dodatek popsuł mu się modem w domu i nie mógł się dostać do internetowego serwisu Allegro. Tymczasem w poniedziałek w sądzie P. oświadczył, że "nie miał, nie ma i nie będzie miał tego samochodu, ani też nie był, nie jest i nie będzie" jego właścicielem. Wcześniej powiedział PAP, że był otwarty na polubowne załatwienie sprawy z Adamem S., deklarował, że zwróci mu wszelkie koszty poniesione w związku z tą licytacją. - Ale usłyszałem tylko, że albo samochód na sprzedaż, albo proces - dodał. Przed rozprawą mężczyzna - zapewniający, ze nie para się handlem samochodami - mówił dziennikarzom, że wystawiając ofertę chciał jedynie wysondować, jaką cenę mógłby dostać za taki samochód, gdyby sprowadził go z USA. - Regulamin Allegro czytałem, ale wiecie państwo, on ma z 10 stron - dodawał. Dla mec. Konstantego Gulińskiego, który reprezentuje przed sądem Adama S., internetowy serwis aukcyjny jest formą giełdy. - Chodzi o to samo, o udostępnienia miejsca do transakcji, które strony ze sobą zawierają. Zmieniły się czasy, więc zmieniły się i formy - dziś przelewy bankowe można robić w Internecie, więc można też licytować przedmioty - mówił. Przed sądem mec. Guliński podkreślił, że proces ma "doniosłe i precedensowe znaczenie dla pewności niebagatelnej części obrotu prawnego w Polsce". Początkowo wnosił on o uznanie przez sąd, że między stronami zaistniała umowa cywilnoprawna lub co najmniej przyrzeczenie jej zawarcia. Ostatecznie zmodyfikował powództwo i wniósł o potwierdzenie przez sąd zawarcia umowy kupna-sprzedaży samochodu. Powodowie chcą dodatkowo, by po ich stronie w procesie występowała jako tzw. interwenient uboczny spółka QXL Ricardo, będąca właścicielem Allegro. Sąd nie rozstrzygnął jeszcze tego wniosku. Wyznaczył następny termin rozprawy na 6 lutego - wówczas Robert P. ma przyjść do sądu ze swoim prawnikiem, bo jak dotąd występował przed sądem sam.

(PAP, KRP, 15.01.2007)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.