Dział: KSIążKI

Dodano: Grudzień 08, 2022

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Dziady i dybuki. Opowieść dygresyjna

Jarosław Kurski
AGORA
WARSZAWA 2022

Jarosław Kurski zaczyna tak, jakby wiedział, że nie wszyscy czytelnicy mogą mieć ochotę zbyt głęboko wnikać w historię. Historię rodzinną, która – jak to bywa w takich przypadkach – najbardziej emocjonuje samych jej bohaterów. Poznajemy więc 27-letniego Jarosława u boku Lecha Wałęsy, kiedy rozgrywa się znamienna scena samolotowa, gdy Wałęsa w rozmowie z Bronisławem Geremkiem wyrzuca: „Już dawno mnie ostrzegano, żebym się nie zadawał z Żydami. Żydzi zawsze coś knują i stawiają na swoim”. Kurski zagłębia się w polsko-żydowską historię rodziny, wciąż jednak pamięta o dwóch żelaznych zasadach tego typu dzieł. Po pierwsze, o odniesieniach do powszechnie znanych wydarzeń, sytuacji, ludzi, którzy umiejscawiają bohaterów w rozpoznawalnych kontekstach, dzięki czemu historia nie jest hermetyczna i nie zamyka się w zawiłych dziejach mamy Anny czy dziadka Longina. Po drugie – historia w opowieści Kurskiego, choć z natury rzeczy majestatyczna, nasączona trudem wielu życiowych wyborów – nie jest siermiężna, zmęczona i szara.

Mamy więc tu nawet trochę zdystansowanego humoru, jakby autor chciał udowodnić, że – jak bardzo banalnie to brzmi – proza i groza życia publicznego nie wykluczają groteskowości życia prywatnego. „Dziadek Longin zażartował: »No ładne dziecko, ładne. Widać, że Kurski, tylko ten nosek taki… starozakonny«” – pierwsze reakcje rodziny na przyjście na świat Jarosława były specyficzne. „Żarcik dziadka wszystkim przypadł do gustu” – pisze Kurski. „Z wyjątkiem mamy, która najwyraźniej nie rozumiała, że w istocie nie chodziło o mój nosek, a o jej”.

I to też mogłoby być pierwsze zdanie książki, dobrze bowiem otwiera późniejsze zmagania się rodziny z własnymi korzeniami. Tym bardziej że zainteresowanych współczesnością rodziny Kurskich Jarosław raczej rozczarowuje. O Jacku Kurskim – bracie, z którym jest skonfliktowany, do niedawna prezesie TVP – wspomina beznamiętnie tylko kilka razy.

Marek Twaróg

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter
Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.