Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy!  | 

Na Press.pl najważniejsze newsy o mediach i reklamie na bieżąco  |  Zerknijcie też na nasze social media  |  Z pełnym wydaniem newslettera "Presserwis" wracamy już w poniedziałek rano  |  Od początku marca w salonach prasowych także nowy numer magazynu "Press"  |  Tym razem świętujemy nasze 30-lecie – w numerze znajdziecie specjalną sekcję urodzinową  |  Kliknij tutaj, by zobaczyć zapowiedź nowego numeru. Rozmowa Michała Marszała z Edwardem Miszczakiem, sylwetka Wysockiej-Schnepf, a także start portalu Zero.pl i plemiona dziennikarskie 2026 – polecamy!  | 

Dział: KSIążKI

Dodano: Maj 29, 2017

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

„Tamtego ranka, kiedy po nas przyszli. Depesze z Syrii”

Press

Janine di Giovanni
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2017

Jak wygląda wojna? Na przykład tak: gdy jedni już giną i tracą domy, inni niedaleko żyją jeszcze normalnym życiem. Gdy jedni już są torturowani, inni w sąsiednim mieście jeszcze chodzą na wieczorne bale. Nikt nie wierzy w zbrodnie reżimu, dopóki reżim nie zapuka do jego drzwi. Tak właśnie było w Syrii, co pokazuje w swojej książce Janine di Giovanni. „W życie szarego człowieka wojna wdziera się tąpnięciem. Do pewnej chwili życie biegnie utartymi koleinami – działają bankomaty i telefony komórkowe. Aż nagle wszystko staje w miejscu” – pisze. Dziś o tragicznych losach Syryjczyków wiemy dużo, lecz Giovanni już w 2012 roku jeździła po obozach i przytuliskach uchodźców, zbierając m.in. świadectwa kobiet gwałconych przez zwolenników Asada i opowieści opozycjonistów torturowanych na niewyobrażalne sposoby. Te opowieści pokazują nieprawdopodobne wręcz okrucieństwo. Są świadectwem, którego świat wciąż nie chce słuchać. W tym samym czasie Giovanni rozmawiała z mieszkańcami Aleppo czy Hims, którzy przekonywali ją, że za spadające na kraj bomby i coraz większy chaos odpowiada „trzeci element” i rewolucjoniści, że Asad chroni po prostu państwo przed zmianami, które narzuca im Zachód, i że na pewno nie morduje własnego narodu. Dziennikarka pokazuje nam np. dwa oblicza Damaszku: jedno to działacze opozycji dążący do obalenia Asada, ryzykujący życiem i wyglądający na pozbawionych strachu; archipelag katowni i znikający nagle mieszkańcy miasta. Drugie to bawiąca się stolica, ludzie pijący szampana w luksusowych hotelach, filmowcy kręcący na ulicach reklamówki z udziałem cieszących się wolnością aktorów. Śmierć i życie obok siebie – do czasu, aż pierwsze nie zagarnie drugiego.

RG

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.