Fundacja Przekrój z mniejszymi przychodami  |  Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowuje się do przetargów  |  Super Polsat ruszy z programem "Pokochaj lub sprzedaj"  |  Oglądalność "The Voice of Poland" w TVP 2  |  Debiut "Nowej Szelągowskiej" zapewnił TVN pozycję wicelidera  |  Red Carpet Media Group chce mieć dwa serwisy streamingowe  |  Widownia teleturnieju "Omnibus – szybcy i mądrzy" w TVP 2  |  Talk-show "Mówię wam" TVN Siedem  |  "Kurier TV" zwiększył objętość i cenę  |  Wydawca strony "Tygodnika Powszechnego"  |  Wyniki finansowe Wydawnictwa Marginesy  |  Regional business director w VML  |  Aleksandra Zarychta-Kuzalska rozwija strategię Coca-Coli  |  Awans w Monolith Films  |  Tailors Group ze specjalną jednostką  |  Ambasadorka marki Fridge  |  Polski Standard Płatności promuje  |  Historia marki Czysta Odwaga  |  Pro/Porcja przygotowała kampanię  |  BBC Studios ma oddział produkcyjny w krajach Beneluksu  |  Estoński sąd skazał blogera na siedem lat więzienia za rosyjską dezinformację  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 38 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Fundacja Przekrój z mniejszymi przychodami  |  Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowuje się do przetargów  |  Super Polsat ruszy z programem "Pokochaj lub sprzedaj"  |  Oglądalność "The Voice of Poland" w TVP 2  |  Debiut "Nowej Szelągowskiej" zapewnił TVN pozycję wicelidera  |  Red Carpet Media Group chce mieć dwa serwisy streamingowe  |  Widownia teleturnieju "Omnibus – szybcy i mądrzy" w TVP 2  |  Talk-show "Mówię wam" TVN Siedem  |  "Kurier TV" zwiększył objętość i cenę  |  Wydawca strony "Tygodnika Powszechnego"  |  Wyniki finansowe Wydawnictwa Marginesy  |  Regional business director w VML  |  Aleksandra Zarychta-Kuzalska rozwija strategię Coca-Coli  |  Awans w Monolith Films  |  Tailors Group ze specjalną jednostką  |  Ambasadorka marki Fridge  |  Polski Standard Płatności promuje  |  Historia marki Czysta Odwaga  |  Pro/Porcja przygotowała kampanię  |  BBC Studios ma oddział produkcyjny w krajach Beneluksu  |  Estoński sąd skazał blogera na siedem lat więzienia za rosyjską dezinformację  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 38 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Fundacja Przekrój z mniejszymi przychodami  |  Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowuje się do przetargów  |  Super Polsat ruszy z programem "Pokochaj lub sprzedaj"  |  Oglądalność "The Voice of Poland" w TVP 2  |  Debiut "Nowej Szelągowskiej" zapewnił TVN pozycję wicelidera  |  Red Carpet Media Group chce mieć dwa serwisy streamingowe  |  Widownia teleturnieju "Omnibus – szybcy i mądrzy" w TVP 2  |  Talk-show "Mówię wam" TVN Siedem  |  "Kurier TV" zwiększył objętość i cenę  |  Wydawca strony "Tygodnika Powszechnego"  |  Wyniki finansowe Wydawnictwa Marginesy  |  Regional business director w VML  |  Aleksandra Zarychta-Kuzalska rozwija strategię Coca-Coli  |  Awans w Monolith Films  |  Tailors Group ze specjalną jednostką  |  Ambasadorka marki Fridge  |  Polski Standard Płatności promuje  |  Historia marki Czysta Odwaga  |  Pro/Porcja przygotowała kampanię  |  BBC Studios ma oddział produkcyjny w krajach Beneluksu  |  Estoński sąd skazał blogera na siedem lat więzienia za rosyjską dezinformację  |  Zapraszamy do newslettera "Presserwis" – dziś 38 newsów ze świata mediów i reklamy  | 

Dział: PRASA

Dodano: Wrzesień 25, 2015

Narzędzia:

Drukuj

Drukuj

Sekretarz redakcji "DGP" donosi na FB, kto skarży się naczelnej na teksty Łukasza Bąka

Array

Mira Suchodolska, sekretarz redakcji "Dziennika Gazety Prawnej" (Infor Biznes), poinformowała na Facebooku o treści listu, który nie był adresowany do niej, tylko do Jadwigi Sztabińskiej, naczelnej "DGP". Jarosław Machowiak pisał w nim krytycznie o felietonach Łukasza Bąka publikowanych na Gazetaprawna.pl. Zdaniem Suchodolskiej to donosicielstwo. "Kapusiami się brzydzę" - napisała na swoim otwartym profilu na Facebooku.

Suchodolska w środę napisała na Facebooku: "Jarosław Machowiak - mój znajomy (...) kiedyś dziennikarz, popełnił rzecz niebywałą: doniósł na mojego znajomego (też dziennikarza) Łukasza Bąka do redaktor naczelnej. Naskarżył w liście. Że mu się Bąka felietony nie podobają. I że w rozmowach (prywatnych) na Facebooku używa ciężkiego żartu, który jemu, Machowiakowi, wydaje się ksenofobiczny, rasistowski etc.".
Post zyskał ponad 100 polubień i wywołał dyskusję dziennikarzy. Początkowo wiele osób krytykowało Machowiaka i zarzucało mu donosicielstwo. "Bardzo niesmaczne zachowanie" - pisała Dominika Cosic z "DGP". Innego zdania była Renata Kim z "Newsweek Polska": "Mira, te komentarze Bąka są okropne. Ambasada koreańska rozważała protest po ostatnim. (...) Jak rozumiem Jarek chciał uchronić Bąka przed popełnieniem kolejnych dziełek w tym stylu".
Zaczęto zwracać też uwagę, że list podpisany imieniem i nazwiskiem trudno nazwać donosem. "Uważam, że donos to rzecz anonimowa i dlatego obrzydliwa. Jeśli robi się to pod nazwiskiem - wierząc, że to pomoże światu - to rzecz naturalna" - skomentował Leszek Talko z "Gazety Wyborczej". "Nazywanie »kapusiem« kogoś, kto z otwartą przyłbicą, podpisując się pod listem, protestuje przeciwko jawnemu rasizmowi, wydaje mi się albo skrajną manipulacją, albo świadectwem jakiejś branżowej moralności" - pisał Witold Głowacki z "Polska The Times".
W końcu głos zabrał główny zainteresowany. "List był prywatny. Do Pań zarządzających DGP" - napisał na swoim profilu Jarosław Machowiak, który pracował m.in. w "Przeglądzie Sportowym", "Forbes Polska" i "Dzienniku", a od końca 2013 roku pracuje w Wielkiej Brytanii jako pedagog. Machowiak tłumaczył też: "Ośmieliłem się głośno i stanowczo skrytykować felietonową twórczość pewnego pracownika pewnej gazety. Co mi się nie podobało w jego tekstach? Wulgarność, ksenofobia, uprzedzenia rasowe, myślenie stereotypami kulturowymi. Po przeczytaniu jednego z dzieł tego pana wysłałem list do redakcji, jasno informując, co mi się nie podoba". W końcu na FB upublicznił swój list, który wysłał do naczelnej "DGP".
Jak o treści listu do naczelnej dowiedziały się osoby, do których nie był on adresowany? - Nie będę tego komentować - powiedziała "Presserwisowi" Jadwiga Sztabińska. Nie chciała się też odnieść do publicznej dyskusji wywołanej przez sekretarz "DGP".
Ostatecznie jednak post Miry Suchodolskiej zniknął. - Nie skasowałam go, tylko ukryłam na wallu, żeby już nie powodować okładania się i obrzucania błotem. Napisałam, że być może faktycznie ruganie kogoś po nazwisku na otwartym profilu jest zbyt piętnujące. Nie było to moją intencją - tłumaczy Suchodolska. I próbuje bagatelizować sprawę: - To była koleżeńska awantura. Nie chodziło o krytykę podaną przez czytelnika, tylko że kolega dziennikarz uznał za stosowne donieść na swojego kolegę dziennikarza, zamiast porozmawiać z nim.
- Nie pisałem listu do pani Sztabińskiej jako kolega Łukasza Bąka, bo go nie znam. Moje zarzuty dotyczyły elementów rasizmu i seksizmu w jego tekstach. Od roku nie napisałem ani słowa w polskich mediach. Podpisałem się imieniem i nazwiskiem. Gdzie tu donosicielstwo? - pyta Machowiak.

(JM, MAK, 25.09.2015)

* Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter
Pressletter

PODOBNE ARTYKUŁY

Ta strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony bez zmiany ustawień dotyczących cookies w przeglądarce zgadzasz się na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Dodatkowo, korzystając ze strony, akceptujesz klauzulę przetwarzania danych osobowych. Więcej informacji w Regulaminie.