Reportażystka Radia Wrocław wystąpiła z pozwem o mobbing
Jolanta Krysowata, dziennikarka Radia Wrocław, zarzuca swoim szefom mobbing i wystąpiła przeciw nim na drogę sądową.
Krysowata zarzuca w pozwie prezesowi rozgłośni Tomaszowi Dudzie i redaktorowi naczelnemu Piotrowi Kamińskiemu, że ją dyskryminują i odbierają możliwości zarabiania. Krysowata, laureatka wielu nagród (m.in. w 2003 roku zdobyła Grand Press i Prix Europa), ostatni program - jak mówi, pięciominutowy felieton - straciła rok temu, gdy w radiu zaczęła obowiązywać letnia ramówka. Po wakacjach program, któremu szefowie radia zarzucili antyklerykalizm i wulgarność, nie wrócił. Jej inne propozycje były odrzucane. Konflikt między Krysowatą a kierownictwem stacji zaostrzył się w listopadzie ub.r., po tym, jak dziennikarka wystartowała z listy PiS do rady powiatu oławskiego. Duda mówił wtedy Presserwisowi, że to dla niego kłopotliwa sytuacja: - Nie mogę zabronić pani Krysowatej kandydowania do samorządu, bo to jej prawo gwarantowane przez konstytucję. Jednak kiedy dziennikarz angażuje się w działalność polityczną czy samorządową, staje się niewiarygodny – tłumaczył. Mimo jego sugestii Krysowata nie wzięła wtedy urlopu. Dzień po wyborach Duda próbował powierzyć jej obowiązki korespondenta w Wałbrzychu. Krysowata odmówiła. Tłumaczy Presserwisowi, że nikt nie byłby w stanie obsługiwać tak rozległego terenu, dojeżdżając z Wrocławia. W efekcie trafiła do taśmoteki, w której pracuje przy digitalizacji audycji archiwalnych oraz wyszukiwaniu materiałów. Krysowata podkreśla, że jej przypadek nie jest odosobniony: - Nie jestem jedyną osobą, wobec której stosowano mobbing, ale jedyną, która się postawiła, pracując w radiu – mówi. O złej atmosferze w redakcji i braku poszanowania pracowników mówi też była dziennikarka Radia Wrocław Aleksandra Odo, według której ta sytuacji trwa od kilku lat, a objęcie stanowiska prezesa przez Dudę niczego nie zmieniło. Odo przez 11 lat była reporterką stacji. Pracowała w pełnym wymiarze czasu, pełniła dyżury, ale nigdy nie dostała etatu. Odeszła cztery lata temu i złożyła doniesienie do Państwowej Inspekcji Pracy. Według jej relacji PIP po przeprowadzeniu kontroli potwierdziła jej zarzuty. Odo skierowała następnie sprawę do sądu pracy, domagając się zakwalifikowania jako stosunku pracy 11 lat w Radiu Wrocław, ale przegrała. Z Tomaszem Dudą nie udało nam się wczoraj skontaktować. O sprawie jako pierwszy poinformował w piątek "Dziennik Gazeta Prawna".(BIT, 06.06.2011)










