Prezes Polskiego Radia straszy i walczy o pieniądze
"Czy odbędzie się »Lato z radiem«?" – zaproszenie na taką konferencję prasową wysłało w piątek Polskie Radio. Prezes Jarosław Hasiński na lewo i prawo opowiada o problemach spółki.
– To nie jest straszenie – twierdzi Hasiński. – Jestem to winien opinii publicznej, muszę mówić o sytuacji Polskiego Radia. A fakty są takie, a nie inne – wyjaśnia. Zgadza się z nim Andrzej Siezieniewski, były prezes Polskiego Radia. – Działania prezesa Hasińskiego są w pełni uzasadnione. Sytuacja finansowa Polskiego Radia jest na tyle zła, że nie ma innego wyjścia, jak wołanie o pomoc – uważa. – W takich warunkach, z ekonomicznego punktu widzenia, możliwe jest postawienie spółki w stan likwidacji – twierdzi. Andrzej Zarębski, ekspert ds. mediów, zauważa, że działania Hasińskiego mogą być przemyślaną strategią, by zdobyć pieniądze dla rozgłośni. - Dobrym prawem Polskiego Radia jest organizowanie konferencji prasowych i skarżenie się na brak środków, bo to także rodzaj wywierania nacisków na polityków – mówi. Tym bardziej że zapowiadana konferencja na temat sztandarowej, letniej audycji Polskiego Radia ma rzeczywiście pomóc w pozyskaniu sponsorów. Bo prezes Hasiński przyznaje: – ”Lato z radiem” będzie, ale z pomocą sponsorów. Jak już informowaliśmy, ubiegły rok Polskie Radio zakończyło stratą. Nie wiadomo jeszcze, jak dużą. W tamtym roku z abonamentu otrzymało prawie 180 mln zł, w tym roku wpływy z niego wyniosą niewiele ponad 100 mln zł. Prezesowi Hasińskiemu udało się już uzyskać deklarację z Ministerstwa Kultury, że Polskie Radio dostanie 5 mln zł wparcia.(KOZ, 25.01.2010)










