TVP płaciła za procesy sądowe Raczyńskiej i Koteckiej
Na procesy cywilne o ochronę dóbr osobistych byłej szefowej telewizyjnej Jedynki Małgorzaty Raczyńskiej i wiceszefowej Agencji Informacji TVP Patrycji Koteckiej telewizja publiczna wydała pół miliona złotych – wynika z raportu firmy audytorskiej Ernst & Young, który ujawniło Radio Zet.
Wątpliwości kontrolerów wzbudziło też utworzenie 130-milionowej rezerwy na poczet procesu z jedną z firm zewnętrznych. W raporcie audytorzy zauważają też ”żenująco niską efektywność programów” i stwierdzają, że w firmie nie ma przepisów dotyczących przyznawania tak zwanych klauzul zakazu pracy u konkurencji. Olbrzymie odszkodowania dla zwalnianych gwiazd i menedżerów są więc przyznawane wyłącznie uznaniowo przez zarząd TVP. W raporcie pojawia się też zarzut nieprzestrzegania w TVP ustawy o zamówieniach publicznych. – Uważam, że cały ten raport jest nierzetelny. Mam skrajnie negatywne zdanie na temat pracy firmy Ernst & Young w tej konkretnej sprawie i nie będę komentował tych zarzutów – mówi Sławomir Siwek, wiceprezes TVP. Przypomina, że wyniki audytu są tajne. – Ich ujawnienie jest niezgodne z prawem. Aneta Wrona, rzecznik prasowy TVP, przysłała oświadczenie, w którym zarząd TVP informuje, że złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z ujawnieniem informacji niejawnych.(KRZ, 28.04.2008)










