Norweski dziennikarz zabity w zamachu w Afganistanie
W poniedziałkowym zamachu na hotel Syrena w Kabulu zginął norweski korespondent dziennika „Dagbladet" Carsten Thomassen.
38-letni reporter zmarł wieczorem w poniedziałek w szpitalu polowym w wyniku poniesionych ran. Do zamachu doszło po południu naszego czasu. Zginęło łącznie osiem osób.Thomassen był uznanym korespondentem zagranicznym norweskiego dziennika w różnych rejonach świata. Wcześniej kilkukrotnie przebywał w Afganistanie. Jak powiedział sekretarz generalny Norweskiego Związku Prasy Per Edgar Kokkvold serwisowi Dagbladet.no, po tym wypadku norwescy redaktorzy zapewne dobrze się zastanowią, nim wyślą reporterów w rejony wojny, jak do Afganistanu czy Iraku.
Zamach w Afgansitanie, w którym zginęli cywile, potępiła dzisiaj Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy (IFJ).
(RB)










